Trudno wyobrazić sobie lepszą książkę w momencie, gdy pół świata próbuje zrozumieć czyny i słowa amerykańskiego przywódcy. Przed Wami „Zemsta. Kulisy powrotu Donalda Trumpa do władzy” autorstwa Alexa Isenstadta, reportera politycznego portalu Axios. Jest to lektura fascynująca.
Punktem wyjścia jest klęska. Przegrane wybory 2020 roku, atak na Kapitol 6 stycznia 2021, akty oskarżenia, nieskrywana wrogość establishmentu Partii Republikańskiej, który uważał go za klauna, porzucenie przez dotychczasowych sojuszników. Zdecydowana większość klasy politycznej uważała, że Trump jest definitywnie skończony. Dominowało przekonanie, że przyszłością Republikanów będzie polityk w rodzaju Rona DeSantisa oferujący trumpizm bez Trumpa i chaosu, który były prezydent generował. A jednak. Coś, co nie miało prawa się wydarzyć, wydarzyło się.
I ten kilkuletni proces śledził z bliska Isenstadt. Odbył ponad 300 rozmów z insiderami, współpracownikami Trumpa, doradcami, przeciwnikami i stworzył reporterski polityczny thriller przebijający „House of Cards”, bo relacjonujący prawdziwą historię. Isenstadt opowiada tak, że mamy wrażenie uczestniczenia w opisywanych wydarzeniach. Tytuł mówi wszystko. Autor dowodzi, że motorem napędowym Trumpa nie były poglądy, ideologia, przekonania, lecz gorąca emocja, chęć pomszczenia domniemanych krzywd i upokorzenia zdrajców.
Trump w „Zemście” nie jest jednowymiarową postacią. To wojownik, dla którego walka jest wszystkim, mistrz mobilizacji, a jednocześnie człowiek skrajnie impulsywny z obsesją na punkcie lojalności i odwetu. „Zemsta” pełna jest politycznego mięsa, krwawych anegdot i plotek, ale nie jest książką plotkarską jak „Ogień i furia” Michaela Wolffa. „Zemsta” jest świetnie udokumentowana i anegdoty służą narracji o powrocie do władzy, nie czystej zabawie.
Jeden ze sztabowców Trumpa, agresywny i niezwykle skuteczny Chris LaCivita służył jako snajper na wojnie w Zatoce Perskiej. „Trump bardzo szybko obdarzył LaCivitę słowami najwyższego w świecie trumpizmu uznania. »Jesteś zabójcą, co, LaCivita?« – Trump spytał pewnego dnia swojego współpracownika. »Tak, proszę pana, jestem« – odparł z dumą w głosie”.
Przełożył Paweł Szadkowski
Wydawnictwo Quello

