Ludzie, ileż razy ja tę książkę cytowałem przy okazjach towarzyskich! Kiedyś w Mediolanie na wyjeździe dziennikarskim z okazji premiery sławetnego kalendarza, poszliśmy wesołą gromadką do tawerny, kolega chciał zamówić miecznika, na co ja mu wyjechałem opowieścią Anthony’ego Bourdaina z „Kitchen Confidential”, dlaczego autor jadł miecznika tylko i wyłącznie gdy kupił w porcie od zaufanego dostawcy i nigdy ale to przenigdy nie zamawiał w restauracji.
Do czasu pochłonięcia tej obłędnej lektury byłem maniakiem miecznika, zamawiałem gdy tylko był w karcie, no ale Anthony tak mi zrył psychikę, że od lat nie tknąłem, bo nie mam znajomego rybaka, który mieczniki łowi, a jeżeli jakiś czyta te słowa i chciałby mnie na miecznika zaprosić, to bardzo proszę, bo to wspaniała ryba jest, tylko wiecie, te robaki o których Bourdain pisał, ekhm, ekhm.
No a historia z bajaderkami? Co nam zostanie z ciastek po weekendowych brunchach, lepimy w kulki i jupi!, opychamy frajerom. Jakąż złośliwą frajdę przeżywałem gdy autor opisywał mieszane uczucia na widok klienta restauracji, który prosił o dobrze wysmażonego steka. No bo z jednej strony jak każdy porządny szef kuchni gardził takim barbarzyńcą, a z drugiej można było typowi opchnąć lekko przechodzone mięsko z dna lodówki.
A te opowieści o kuchennej hierarchii, rodem z więzień o obostrzonym rygorze? O tej dziewczynie, którą byczki macho non stop dojeżdżały, aż z zaskoczenia podeszła do najgorszego typa od tyłu, przyłożyła brutalnie nóż i wykonała kilka ruchów frykcyjnych na byczku. I byczek był ustawiony, a dziewczyna miała spokój. W ogóle jak plastycznie i wspaniale Bourdain tłumaczył dlaczego świat kuchni wysokiej i luksusowych restauracji to czysty rokendrolowy kryminał i rollercoaster bez trzymanki, na którym białego proszku leci więcej niż w Białym Domu za śliskiego Billa i jaką epicką panoramę zwichrowanych postaci nam rysuje!
No był moment, że znałem „Kitchen Confidential” na pamięć i mimo, że to już ćwierć wieku, nie przeczytałem niczego lepszego w kategorii chuligańsko-przygodowo-kuchennej.
Przełożył Jacek Konieczny.
Wydawnictwo Buchmann

