Gdyby tę historię wymyślił powieściopisarz, uznano by ją za zbyt nieprawdopodobną. Ale naprawdę się zdarzyła. Ann Rule chciała opisać serię niewyjaśnionych, brutalnych zabójstw młodych, atrakcyjnych kobiet, a okazało się, że sprawcą morderstw był jej sympatyczny przyjaciel. Jako autorka dostała jedną na sto milionów szansę od losu i potrafiła ją godnie wykorzystać, bez uciekania się do tanich efektów. Niesamowita literatura faktu. Ted Bundy. Bestia obok mnie to prawdziwa klasyka gatunku.
Kiedy Bundy był sądzony i już było oczywiste, że zamordował w straszliwy sposób kilkadziesiąt młodych kobiet, otrzymywał setki propozycji matrymonialnych i listów miłosnych. Książka Rule wyjaśnia przyczyny tego szaleństwa. Sama autorka długo nie mogła uwierzyć, że ten przystojny, inteligentny, dowcipny, rezolutny człowiek mógł być potworem. Wyrzucała sobie, że nie dostrzegła, co kryło się pod atrakcyjną i pociągającą powierzchnią.
To w tej sprawie jest najbardziej niesamowite. Bundy, ze swoimi darami od losu, mógł zostać wybitnym prawnikiem, wpływowym politykiem (był działaczem młodzieżówki Republikanów), kimkolwiek, a wybrał to, co wybrał. Dlaczego? Nikt nie zbliżył się bardziej do odpowiedzi niż Ann Rule.
Ciary.

