Krystyna Kurczab-Redlich, „Wowa, Wołodia, Władimir”. Tajemnice Rosji Putina”

Do księgarń właśnie trafia wyczekiwany dodruk absolutnej klasyki, czyli Wowa, Wołodia, Władimir. Tajemnice Rosji Putina Krystyny Kurczab-Redlich. Wieloletnia korespondentka polskich mediów w Rosji, autorka poruszających dokumentów o wojnie czeczeńskiej, napisała biografię, która wyróżnia się na jakże bogatym rynku putinologii. Zacznijmy od tego, że kiedy ukazywało się pierwsze wydanie Wowy, autorka bywała oskarżana o przesadny krytycyzm, emocjonalne podejście, zbytnie psychologizowanie i przykładanie nadmiernej wagi do moralności w swych osądach. No cóż, niestety autorka dostała twarde dowody, jak bardzo miała rację. A co do tropu psychologicznego, to cały świat zastanawia się teraz, co siedzi w głowie lokatora Kremla (a raczej jakiegoś bunkra). Oczywiście nikt tego nie wie, ale opowieść Kurczab-Redlich jest świetną pomocą.

Książka ma ponad 700 stron, ale jest do pochłonięcia w kilka wieczorów, bowiem dziennikarka ma wspaniały talent narracyjny, który pozwala podawać jej olbrzymią wiedzę w niezwykle wciągający sposób. Ciężko się oderwać także dlatego, że autorka nie udaje chłodnego obiektywizmu, nie zwodzi, że pisze pracę naukową. Jej portret Putina skrzy się emocjami, jest subiektywny, przepełniony żarem i gniewem, a Kurczab-Redlich nie boi się sięgać po nieoficjalne źródła i pogłoski. To bardzo osobisty portret, w dużej mierze skupiający się na wyjaśnianiu, skąd się wziął Putin, stąd tak szeroko opisane jego dzieciństwo, młodość, życie prywatne i wszystkie związane z nimi tajemnice.

Kiedy ukazało się pierwsze wydanie Wowy, Krzysztof Zanussi napisał tak: „Jeśli choć cząstka hipotez Krystyny Kurczab-Redlich jest prawdziwa, to nasz świat jest o wiele straszniejszy, niż nam się wydaje.”
Właśnie się o tym przekonujemy.

Udostępnij:
7