Oto opowieść o fascynującym świecie prawdziwych szpiegów, tak gęsta w historie i anegdoty, że można by z niej wykroić parę znakomitych książek reporterskich i dorzucić kilka zasysających powieści sensacyjnych.
Pozdrowienia z Warszawy mają niewiele ponad trzysta stron, ale autor, stary dziennikarski wyga, który zjeździł pół świata i zaliczył jako korespondent „Washington Post” reporterską placówkę w Warszawie, jest mistrzem konkretu, precyzji i kondensacji: anglosaskie pisanie reportersko-historyczne w najlepszym wydaniu.
To znakomite czytadło i potok piguł wiedzy dla wszystkich zafascynowanych, zaciekawionych światem służb, obojętne czy konsumują Le Carrégo, Herrona, Biuro szpiegów, Faudę, Bonda, „Mission Impossible, Severskiego (który pod prawdziwym nazwiskiem, jako Włodzimierz Sokołowski, jest jednym z rozmówców autora), czy prasowe relacje o skutkach działalności Antoniego Macierewicza (z nim również Pomfret rozmawiał). W ogóle sama lista byłych szpiegów i obecnych oficerów wywiadu po obydwu stronach oceanu, którzy z Amerykaninem rozmawiali, jest imponująca. Co tu dużo mówić, polski autor nie miałby szans, również z polskimi oficerami. I to bogactwo źródeł, insajderską wiedzę widać na każdej stronie.
Mamy tu oczywiście legendarną akcję wywiezienia z Iraku amerykańskich oficerów służb i wojskowych. Jak ujawnił Pomfret, kierowana przez Gromosława Czempińskiego operacja nazywała się tak naprawdę „Przyjazny Saddam”. Mamy historię rywalizacji za nieboszczki komuny, wzajemny szacunek, przekonywanie przez CIA Polaków, by nie rozwalali po 1989 swych profesjonalnych, choć komunistycznych służb.
Mamy wiele nieznanych przykładów bardzo tajnej współpracy, fascynujące operacje (rozpracowywanie irańskiego programu nuklearnego!) i refleksje byłych szefów CIA, że mogli ze wszystkim zwrócić się do Polaków, a Polacy zawsze gotowi byli pomóc. I powracające w głowie czytelnika pytanie, czy to nie był z naszej strony nadmiar robienia łaski, by zacytować klasyka.
Bez względu na indywidualne opinie o tym nieoczywistym sojuszu wywiadowczym Pozdrowienia z Warszawy to szpiegowska perełka.
Wydawnictwo Znak

