Pomysł prosty jak konstrukcja cepa, a znakomity. No i świetne wykonanie dziennikarskiego multinstrumentalisty. Czyli książka „Stawka większa niż futbol. Co koszulki piłkarskie mówią o polityce, pieniądzach i władzy”. Autor – Joey D’Urso łączy kluczowe w tym wypadku kompetencje: zajmował się polityką, analizował dane, zajął się sportem, jest od zawsze kibicem piłki nożnej.
Wyszedł z podstawowego założenia, że koszulki piłkarskie stały się popkulturowym fenomenem. Ich zmiana przez kluby czy reprezentację potrafi wywołać protesty i publicystyczne burze. Oglądamy je nie tylko na meczach, chodzą w nich ludzie, którzy nie wiedzą, na czym polega spalony. Są wszędzie. Są dziesiątkami milionów ruchomych plakatów. Co mówią?
D’Urso wziął na warsztat 22 koszulki: symboliczna i piękna liczba, tylu zawodników wchodzi na boisko. To książka reporterska. Bogatą wiedzę analityczną autor wsparł materiałem zbieranym z buta na pięciu kontynentach, od Teksasu po Kapsztad, od Niemiec po Indie. Mamy oczywiście Gazprom na koszulkach Schalke 04 (przez 16 lat!), jako symbol niemieckiego uzależnienia od rosyjskiej energii i przemiany rosyjskiego państwa, jest logo koncernu na koszulkach serbskiej Crvenej Zvezdy Belgrad i wpływ Moskwy na Bałkany.
Mamy twarz zamordowanego bossa kolumbijskiego kartelu na koszulce tamtejszej drużyny jako wstęp do opowieści o burzliwej historii Kolumbii. Mamy Parmę podtopioną mlekiem z jednego z największych włoskich oszustw finansowych. Mamy rywalizację Realu i Barcelony jako starcie dwóch arabskich linii lotniczych.
Mamy Newcastle United w kolorach Arabii Saudyjskiej, przyglądając się, jak demokratyczne kraje wykupywane są przez opresyjne dyktatury. Mamy hazard, kryptowaluty, chińskich bogaczy, mamy korupcję, ropę i gaz, mamy reprezentacje złożone z migrantów, mamy dzisiejszy świat. Jak zauważył jeden z recenzentów: „Stawka większa niż futbol” sprawi, że maniacy polityki zaczną inaczej myśleć o piłce, a kibice – inaczej o świecie. Na początek Mundialu jak znalazł.
Przełożył Grzegorz Adamowski
Wydawnictwo SQN

