Mam dla Was coś pięknego, czystego, podnoszącego na duchu i wzruszającego – idealnego na wspólne rodzinne oglądanie z młodzieżą 12+. Od razu zaznaczam, że australijski miniserial „Chłopiec pochłania wszechświat”, bo o nim tu mowa, ma na Netfliksie kategorię 16+, ponieważ porusza trudne tematy: przemoc (w tym domową), narkotyki, uzależnienia, śmierć i inne ciężkie wątki. Dlaczego więc uważam, że można – i warto, bardzo warto! – oglądać również z młodszymi? Już tłumaczę.
Nie czytałem australijskiej powieści Trenta Daltona, na której oparto serial, ale chętnie poznam wrażenia tych z Was, którzy ją przeczytali. Tytułowym chłopcem jest 13-letni Eli Bell, wrażliwy chłopak dorastający na przedmieściach Brisbane. Jego o dwa lata starszy brat, utalentowany plastycznie Gus, nie mówi od traumatycznego wypadku sprzed kilku lat. Ich matka – piękna, dobra, ale naiwna – walczy z uzależnieniem od heroiny i żyje z drobnym handlarzem narkotyków. Sympatyczny, ale jednak przestępca. Porzuciła ojca chłopców, marzyciela, alkoholika cierpiącego na wszystkie możliwe „choroby społeczne”, z agorafobią na czele.
Dodajmy do tego jeszcze starego przestępcę po wieloletnim wyroku, który opiekuje się chłopcami, szkolnych rówieśników z „normalnych” domów, prześladujących Eliego, i kilka innych historii spod znaku Hioba. W tym momencie możecie się zastanawiać, co w tym wszystkim podnoszącego na duchu?
Otóż bardzo wiele. Eli i Gus są niewinni – niewinnością dobrych dzieci. Zderzeni z brutalnością świata dorosłych robią wszystko, by tę niewinność i dobro ocalić. Nie tylko własną, ale także tę tlącą się w sercach i duszach bliskich połamanych przez życie. Wchodzą w dorosłość sami, choć napotykają także porządnych i wspierających ludzi. Pochłaniają świat, próbując go zbawić, balansując między rozpaczą a nadzieją. Definiują swoje człowieczeństwo.
Twórcy serialu nie epatują tragedią ani przemocą, ale także nie popadają w przesadną tkliwość. Wszystko jest subtelnie podane – zarówno wzruszenia, jak i poczucie humoru. A do tego mamy kradnące serce role Felixa Camerona jako Eli’ego oraz Phoebe Tonkin jako Frankie, mamy chłopców.
„Chłopiec pochłania wszechświat” emanuje niesamowitym ciepłem. Sprawdźcie go i weźcie trochę tego ciepła dla siebie. A jeśli obejrzycie go z młodymi, będziecie mieli o czym porozmawiać.

