Mam w domu potężny zbiór książek poświęconych Hitlerowi, nazizmowi, Trzeciej Rzeszy i tematom pokrewnym, w tym jedną solidną półkę samych biografii austriackiego akwarelisty. A wszystko zaczęło się od kieszonkowego wydania w trzech tomikach pozycji Hitler. Studium tyranii Alana Bullocka. Podprowadziłem ją z pracowni taty i wbrew jego przestrogom, że to nie jest lektura ani problemy dla 14-latka, w mozole próbowałem zrozumieć, skąd wzięło się to potworne zło.
Przeczytałem później wiele innych, niekiedy świetnych biografii „wodza” Niemiec (jak choćby ostatnio olbrzymią monografię Volkera Ullricha), ale klasyczne dzieło brytyjskiego historyka, pisane krótko po wojnie, pozostaje matką wszystkich biografii w tej dziedzinie. Następcy Bullocka odkryli i przeanalizowali wiele interesujących, czasem fundamentalnych dokumentów, stawiali ciekawe tezy i hipotezy, ale w ogólnym wymiarze nie zaprzeczyli interpretacjom Brytyjczyka.
To nadal bardzo dobra książka, zwłaszcza kiedy mówi o narodzinach nazizmu, marszu Hitlera do władzy i początku jego rządów. Konkretna i zwięzła. Tak, liczy ponad 800 stron, ale następcy rozpisywali się znacznie mocniej, niekiedy fragmentom życia zbrodniarza poświęcając podobne objętości.
To nadal świetna opcja, jeśli ktoś chce i jest gotów przeczytać jedną biografię twórcy Trzeciej Rzeszy. Bullock świetnie naświetla konteksty do dyskusji, czy hitlerowski koszmar był efektem procesów społecznych, które doprowadziłyby do podobnych efektów bez Hitlera, czy jednak kluczowa była rola jego bohatera. I skłania się do drugiej tezy: „Jego mistrzostwo w wykorzystywaniu irracjonalnych czynników w polityce, wyczucie słabości przeciwników, zdolność do uproszczeń, umiejętność koordynacji, śmiałość i gotowość podejmowania ryzyka. Oportunista, całkowicie pozbawiony zasad, był zarówno konsekwentny, jak i zdumiewająco wytrwały w dążeniu do celu; cyniczny i z zimnym wyrachowaniem wykorzystujący swoje aktorskie talenty.”
Brytyjski historyk celnie zwracał uwagę na to, co i dzisiaj frapuje: na nowoczesność myślenia i metod Hitlera, na jego wyczucie ludowych mas i zdolność lepienia z nich brutalnej siły do niszczenia przeciwników.
Dobrze, że Znak wznowił klasyczne studium Bullocka. Skoro w memicznym świecie dzisiejszej polityki dzień w dzień sprowadza się spory ad hitlerum, to może warto zapoznać się z podstawami.
Wydawnictwo Znak

