Maciej Siembieda, „Sobowtór”

To moja pierwsza przygoda z Jakubem Kanią i bawiłem się przednio. „Sobowtór” Macieja Siembiedy to inteligentna, dowcipna, erudycyjna rozrywka sensacyjno-historyczna. Czyli dzieło skrojone specjalnie dla mnie.

Jakub Kania to były prokurator Instytutu Pamięci Narodowej, obecnie pracuje jako detektyw dla wielkiej szwajcarskiej firmy ubezpieczeniowej i tropi oszustwa. Akcja powieści zaczyna się w Pałacu Prezydenckim, na wystawie dzieł z prywatnej kolekcji Bronisława Sobonia – biznesmena i polityka. Kania reprezentuje na bankiecie swoją firmę, gdyż możny mecenas chce ubezpieczyć kolejną wystawę właśnie w niej. Na co bardzo liczy szefowa polskiego oddziału szwajcarskiej firmy, widząc oczyma duszy (i Excela) stos monet.

Dlaczego jednak Soboń wybiera zagranicznego ubezpieczyciela, zamiast polskiego potentata, z którym stale współpracuje i który jest kontrolowany przez władze – miłe biznesmenowi? Dlaczego trzyma w tajemnicy autora obrazów, które pojawią się na wystawie? Jakubowi Kani coś śmierdzi, ale gdy dzieli się obawami z szefową, ta w obcesowy sposób zabrania mu interesować się sprawą. Oczywiście nie z Kanią takie numery – przeszkody tylko podkręcają jego ciekawość.

Jednocześnie cofamy się w przeszłość, w międzywojnie, i poznajemy Kazimierza Sobonia – półsierotę z małego Miechowa, który zrządzeniem losu i własną ambicją robi karierę w świecie handlu sztuką.

No i jeszcze truskawka na torcie: o co chodzi w legendzie o sobowtórze pewnego mistrza z czasów renesansu?

„– W sensie, że wyglądał tak samo?

– Malował tak samo.

– W stylu tego mistrza?

– Nie. Nie w stylu. Identycznie. Te same ruchy pędzla, nakładanie warstw, skład farb, kolory, ta sama gra światłem i tak dalej.

– Skoro identycznie, to jak ich odróżnić?

– No właśnie – powiedziała, patrząc mu w oczy. – Kłopot w tym, że są nie do odróżnienia. Może poza tym, że mistrz zmarł w szesnastym wieku, a jego sobowtór maluje od czasów Napoleona do dziś.

– Nie żartuj, wierzysz w taką bajkę?

– Mówiłam, że nie będę ci opowiadać legend, ale się uparłeś”.

Świetna zabawa.

Wydawnictwo Agora

Udostępnij:
7