William T. Vollman, „Centrala Europa”

Ależ to jest 900-stronicowy odlot! Sam bym tego ładniej nie ujął, więc pozwolę sobie zacytować Wojciecha Chmielarza: „Książka, która sprawia, że czytelnikowi może się zakręcić w głowie od ogromu wizji, szalonej erudycji i natężenia opisanego w niej zła. Wielka powieść, ambitne podsumowanie historii XX wieku, obrazoburcza i liryczna równocześnie. Niezwykła.”

Dokładnie to czułem w czasie lektury: kompletny zawrót głowy. Rozpisana na kilkadziesiąt prawdziwych i fikcyjnych historii opowieść o narodzinach i wzroście dwóch totalitaryzmów, które zamieniły Europę w piekło, oszałamia skalą obrazu, oryginalnością spojrzenia i wirtuozerią słowa. Tu wielki pokłon dla Jędrzeja Polaka, który to literackie arcydzieło Amerykanina przełożył wspaniale na język polski.

Od razu uczciwie ostrzegam: nie jest to książka łatwa, i to nie tylko ze względu na monumentalną objętość gęstym drukiem. William T. Vollmann jest pisarskim szaleńcem bożym i kreśli zdania, akapity, strony piękne, odjechane, gęste od znaczeń, które pochłaniać trzeba w skupieniu. Czuje historię, tę przez duże „H”, fantastycznie, ale nie jest to łatwa historia, ku pokrzepieniu, dla rekonstrukcji czy rozrywki. Ta historia to demon zła, nienawiści i mordu, to otchłań. Użyłbym mocniejszego słowa, ale wtedy Facebook obetnie mi zasięgi, a chciałbym, żeby jak najwięcej smakoszy dowiedziało się o Centrali Europa. Nie raz i nie dwa w trakcie lektury szukałem informacji w internecie, by dokładnie pojąć wszystko, co Vollmann pisze. Autor ma jakiś nieprawdopodobny komputer w głowie, który ogarnia niezliczoną ilość postaci, wątków, kontekstów, planów czasowych i miejsc, znaczeń i przypowieści, poruszając się swobodnie po światach muzyki, malarstwa, filozofii, filmu. Niesamowity jest choćby fragment opisujący oblężenie Leningradu w rytm Symfonii Leningradzkiej Dmitrija Szostakowicza, który w Centrali Europa jest kluczowym bohaterem.

Vollmann nieustająco pyta o wiarę w chore idee, o to, ile i kogo możemy poświęcić w imię zasad, co znaczy jednostka, jeden pojedynczy człowiek w czasach stawiających na ołtarzach wielkie, przygniatające zbiorowości: naród, klasę, lud, suwerena.

Oszałamiająca książka, wymagająca, piękna, zasysająca.

Udostępnij:
7