Ikona popkultury jak Marilyn Monroe, Superman, rycerze Jedi, wywalony język Stonesów. Nazwisko, które stało się grepsem: „Einstein to on nie jest”. Chcecie poznać historię bardziej fascynującą niż najlepsza fikcja?
„Opinia naszego kolegi Kleinera, oparta na kilkuletniej osobistej znajomości, jest zarówno dla rady, jak i dla całego wydziału tym cenniejsza, że pan Einstein jest Izr*elitą, a właśnie naukowcom tej nacji przypisuje się (w licznych wypadkach niebezpodstawnie) różnego rodzaju nieprzyjemne cechy, takie jak natrętność, bezczelność i sklepikarskie podejście do stanowisk akademickich.”
Był rok 1909, cztery lata po „cudownym roku” Alberta Einsteina, w którym ten szwajcarski urzędnik patentowy zrewolucjonizował świat i wszechświat, publikując pracę „O elektrodynamice ciał w ruchu”, czyli ogłosił szczególną teorię względności, której późniejszym efektem był wzór E=mc². Większość świata nauki zdawała sobie sprawę z rewolucyjnego charakteru prac Einsteina, ale gdy ubiegał się pięć lat później o posadę wykładowcy na uniwersytecie w Zurychu, równie istotne co teoria względności były „różnego rodzaju nieprzyjemne cechy”. W tajnym głosowaniu rady wydziału padło 10 głosów „za”, jedna osoba się wstrzymała.
Cieszy wznowienie monumentalnej biografii „Einstein. Jego życie i wszechświat” pióra Waltera Isaacsona, autora świetnych, wyczerpujących i popularnych biografii m.in. Leonarda da Vinciego, Elona Muska, Benjamina Franklina i Steve’a Jobsa. Jego prace chwalą specjaliści w danych dziedzinach i zwykli czytelnicy spragnieni prawdziwych, wciągających opowieści. Tak też było w przypadku Einsteina. Fizycy docenili jakość prezentacji dorobku naukowego geniusza XX wieku, czytelnicy zachwycali się bogatą w anegdoty i intrygujące fakty „jedną z najwspanialszych historii współczesnej nauki”.
Isaacson z maestrią należną swojemu bohaterowi łączy skomplikowane koncepcje fizyczne z przystępną narracją. Jego Einstein jest bohaterem z krwi i kości: uparty, przekorny, naiwny, z trudnymi relacjami rodzinnymi. Jego życie Isaacson kreśli na tle burzliwej i groźnej pierwszej połowy XX wieku. Świetnie pokazuje napięcia między pracą naukową Einsteina a jego humanistycznym światopoglądem, co szczególnie dawało o sobie znać w podejściu do wojny i energii atomowej.
Wielka rzecz na niekończące się zimowe wieczory.
Przełożył Jarosław Skowroński.
Wydawnictwo Insignis

