Małgorzata Oliwia Sobczak, „Kolory zła: żółć”​

Wspaniała wieść dla fanów (takich jak ja) cyklu Kolory zła Małgorzaty Oliwii Sobczak – autorki i wszystkich, którzy chcieliby pobawić się przy wciągającym, oryginalnym, mrocznym, dowcipnym polskim kryminale.

Kiedy trzy lata temu autorka zamykała swoją trylogię (Czerwień, Czerń, Biel) napisałem tak: „No i mam dobrą wiadomość dla tych, co będą niepocieszeni, że to już koniec. Hmmm… Historia kryminalna w Bieli i wszystkie tajemnice z przeszłości są uczciwe wyjaśnione, ale zakończenie jest takie, że kto wie czy pewnego dnia nie przeczytamy Żółci, Błękitu czy Brązu.”

I bum szakalaka bum, mamy to! Bo moja ulubiona kryminalistka wróciła do Kolorów w znakomitej formie. Jest po Sobczakowemu: nieodkładalnie, solidnie udokumentowane, napisane z pasją, która udziela się czytelnikowi. No i ta miłość do Trójmiasta z Sopotem na czele, na punkcie którego Sobczak ma hopla i to widać, słychać i czuć… Świetna rozrywka. Autorce wysłałem SMS: „Żółć super. Jak dla mnie najlepsza od Czerwieni.” Odpisała: „Ale czad!” No czad, faktiko.

Bo taka jest prawda Szanowne Żuczki Książkowe.

Oto jesteśmy znowu w Sopocie, a w wynajmowanym mieszkaniu w eleganckim apartamentowcu zostają odnalezione zwłoki właściciela tzw. szkoły uwodzenia, popularnej wśród specyficznej kategorii facetów. Denat jest typem rzutkiego, młodego faceta sukcesu, w dodatku związanego z popularną instatrenerką. Do akcji wkraczają ulubieni bohaterowie Sobczak: prokurator Bilski, gliniarze Kita i Pająk, jest też oczywiście prokurator Górska. Można się wkręcić nie znając trylogii, a jeśli Żółć wejdzie, zawinąć do początku, czyli do Czerwieni, a jej fani poczują ciepełko powrotu do lubianego domu.

Mimo że jak na tytuł przystało, jest mega toksycznie. Sobczak wśród wielu talentów ma ten przekuwania świetnej dokumentacji na wciągającą prozę. Kiedy przeczytałem maszynopis Czerwieni, myślałem, że studiowała kryminologię, pracowała w tym klimatach czy cuś. W Żółci daje jeden z mocniejszych i bardziej przekonujących opisów przemocy psychicznej, jakie czytałem w pop literaturze. I zagadka prima sort.

No świetnie się to czyta.

Wydawnictwo W.A.B.

Udostępnij:
7