„Civil war”

Bardzo dobry, a trochę niedobry film o korespondentach wojennych, czyli realistyczne kino wojenne o wymyślonej wojnie.

Myślałem, że idę na wypasiony, pełen efektów specjalnych film o fikcyjnej, współczesnej wojnie domowej w USA. Bitwa o Waszyngton i parę innych momentów robią wielkie wrażenie. Całość jest świetnie wyreżyserowana przez Alexa Garlanda („Ex Machina”, „Anihilacja”), który również napisał scenariusz, i jeszcze lepiej sfilmowana. Bardzo dobrze pokazane są horrory i absurdy wojny domowej — najgorszej z wojen. Przy czym na specjalne zagłębianie się w powody jej wybuchu nie ma tutaj miejsca. Połączone siły Kalifornii i Teksasu idą na Waszyngton i tyle. No i prezydent w Waszyngtonie jest, delikatnie mówiąc, nie za fajny, ale tak naprawdę nie wiadomo, o co w tej wojnie chodzi.

Bo to przede wszystkim film o korespondentach wojennych: fotoreporterce Lee (świetna Kirsten Dunst) i jej piszącym towarzyszu Joelu (równie znakomity Escobar, czyli Wagner Moura). Muszą przemierzyć ponad tysiąc kilometrów do Waszyngtonu przez targany konfliktem kraj. Dołączają do nich weteran dziennikarstwa pisanego, Sammy, oraz zapatrzona w Lee młódka Jessie (świetna Cailee Spaeny).

I mamy wszystko, co w dobrej historii o korespondentach wojennych być powinno. Ogląda się to przednio — dużo świetnych scen i dialogów. Na czym więc polega mój — nie za duży — problem? Otóż filmów o wojnach i konfliktach domowych powstało wiele, często wybitnych, i opowiadały o prawdziwych wojnach. Nie trzeba wymyślać fikcyjnej, żeby pokazać wbijającą w fotel historię. No ale Amerykanie ostatnią wojnę domową mieli ponad 150 lat temu, a przecież nie będą ekscytować się cudzą, więc dajmy im konflikt wymyślony z uzasadnieniem, że to ostrzeżenie przed tym, do czego może doprowadzić polaryzacja amerykańskiej polityki. A i świat chętnie zobaczy, jak Ameryka się sypie i trwają walki o stolicę imperium.

Dlatego też ten bardzo dobry film oglądałem bez specjalnego zaangażowania emocjonalnego i właśnie jako ambitną rozrywkę mogę go Wam polecić.

Udostępnij:
7