Fani „Jedwabnych szlaków. Nowej historii świata” Petera Frankopana wezmą jego nowe wielkie ambicją i objętością dzieło w ciemno, bo wiedzą co dostaną: najszerszą możliwie panoramę dziejową, silną tezę popartą obłędną erudycją i fantastyczne wykonanie, wedle najlepszych anglosaskich wzorów, czyli czytamy o historycznych przemianach i upadkach cywilizacji, jakbyśmy chłonęli beletrystykę.
Motto do „Odmienionej ziemi. Nieopowiedzianej historii świata” autor zaczerpnął z Woltera: „Trzy rzeczy wywierają nieustanny wpływ na umysł człowieka: klimat, ustrój i religia.” W tej właśnie kolejności i Frankopan wziął się za dzieje ludzkości przez pryzmat klimatu, środowiska i sił natury. A zaczyna 4,5 miliarda lat temu, co pokazuje rozmach perspektywy.
Teza Frankopana jest prosta, ale konsekwentnie stosowana oferuje świeże spojrzenie i zaskakujące wnioski: natura nie jest tylko tłem historii ludzkości, lecz jej współautorką. „Większość ludzi potrafi podać nazwiska wielkich przywódców i miejsca ważniejszych bitew z przeszłości, ale tylko nieliczni umieją wymienić największe sztormy, najważniejsze powodzie, najsroższe zimy, najstraszliwsze susze, albo określić w jaki sposób doprowadziły one do klęsk nieurodzaju, politycznych napięć albo do rozprzestrzeniania się chorób.”
I brytyjski historyk przygląda się wielkiej historii – powstaniu i upadkowi imperiów, migracjom ludów, rewolucjom politycznym i gospodarczym z perspektywy zmian klimatu. Ale nie jest doktrynerem ani ideologiem, nie uważa, że za wszystko odpowiada klimat i jego zmiany. Jest jednym z czynników i rasowy historyk, jakim jest Frankopan, rozumie, że świat to skomplikowana wypadkowa zmiennych i jednej z nich, bardzo ważnej, ale nie przesądzającej o wszystkim, poświęca książkę.
Jednocześnie epicka skala opowieści czasem ponosi autora i zbacza wtedy w stronę religii czy polityki, więc specjaliści w poszczególnych tematach zapewne będą polemizować i krytykować uproszczenia czy zbyt śmiałe połączenia i porównania. I bardzo dobrze.
Puenta autora na podstawie historii, którą opisał, jest raczej niewesoła: wyludnienie za sprawą głodu, chorób i konfliktów zbrojnych. Dopuszcza jednak możliwość, że ludzkość się ogarnie. „Historyk jednak by na to nie postawił.”
Przełożyli Barbara Gutowska-Nowak i Tomasz Macios
Wydawnictwo W.A.B.

