Jean-Claude Carrière, „Krąg łgarzy. Powiastki filozoficzne z całego świata”

Taka karma, czyli nieco niemoralna opowiastka z sympatyczną puentą i całkiem budującym morałem

Pochłaniam właśnie wydaną po polsku cudną książkę: Krąg łgarzy. Powiastki filozoficzne z całego świata autorstwa Jeana-Claude’a Carrière’a. Mam do tego autora niemalże intymny stosunek. Ponad 30 lat temu mój ojciec był konsultantem historycznym filmu Danton Andrzeja Wajdy z brawurową rolą Gérarda Depardieu. Wajda wręczył ojcu francuski plakat do filmu, który ten przekazał mnie. Od tamtej pory, przez kolejne mieszkania, budziłem się i zasypiałem, patrząc na Dantona z rozwianą grzywą, wzywającego lud na barykady.

Przywiązanie do plakatu przetrwało lata, mimo że Gérard Depardieu wzbudza dziś kontrowersje. To, że scenariusz Dantona napisał Carrière, autor takich dzieł jak Piękność dnia, Blaszany bębenek czy Nieznośna lekkość bytu, dodaje mu dodatkowego uroku. Jego Krąg łgarzy to zbiór przypowieści z całego świata – niczym czekoladki, które można smakować i rozważać ich znaczenie. Jedna z takich historii przypomniała mi pewne wydarzenie z Iranu.

Będąc w Teheranie, poznałem młodego śmiałka – nazwijmy go Hassan. Dzięki odziedziczonym środkom i drobnym interesom wiódł życie, które w Islamskiej Republice Iranu uznawano za co najmniej hulaszcze. Najbardziej pamiętny był jego trik z kroplówkami. Wypełniał je alkoholem, który dyskretnie popijał, unikając ryzyka chłosty, jaką groziły władze obyczajowe. Przygody z Hassanem bywały ryzykowne, jak choćby powrót z nielegalnej imprezy w północnym Teheranie – pełnej muzyki, alkoholu i młodych kobiet w mini.

Najbardziej zaskakującą sceną z jego życia był jednak moment, kiedy wrzucił datek do skrzynki na fundację wspierającą weteranów wojny z Irakiem. Na pytanie, dlaczego to robi, odpowiedział: „Dobre uczynki zawsze wracają. Taka karma”.

Kilka godzin później, łapiąc stopa nad Zatoką Perską, trafili z kolegą na gangsterów w czarnym mercedesie. Zostali zaproszeni na przejażdżkę, podczas której gangsterscy samarytanie zaoferowali im… czystą kokainę. Hassan tylko się uśmiechnął: „A nie mówiłem? Dobre uczynki zawsze wracają!”.

Udostępnij:
7