Zupełnie przeoczyłem śmierć Mariana Zembali w marcu 2022 roku. Prawdopodobnie dlatego, że w tamtym czasie chłonąłem tylko wieści o broniącej się Ukrainie. Dwa miesiące temu pokazywałem wspaniały film „Bogowie” moim francuskim kuzynkom. Dopytywały, co działo się dalej z bohaterami. O Zbigniewie Relidze opowiedziałem z głowy, a gdy zajrzałem do internetu, by dowiedzieć się więcej o profesorze Zembali, osłupiałem, czytając o jego tragicznej śmierci samobójczej w wieku 72 lat.
Siedziałem pół nocy, pochłaniając teksty o życiu wielkiego kardiochirurga, i myślałem, że to gotowy temat na fascynującą biografię. I parę dni później dowiedziałem się, że rzecz jest zrobiona, a biograficzny reportaż napisała dwójka bardzo dobrych, utytułowanych i nagradzanych dziennikarzy „Gazety Wyborczej” — Judyta Watoła i Dariusz Kortko, którzy wśród wielu napisanych książek mają na koncie biografię Religi, mistrza Zembali.
Książkę „Zembala. Szpital to ja” czyta się jednym tchem. Jest świetnie napisana i skonstruowana, a autorzy zajmowali się kierowanym przez profesora Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu przez 30 lat. Uczciwie zaznaczają, że najbliższa rodzina nie zgodziła się rozmawiać, a nawet zagroziła sądem.
Życie Zembali to historia niezwykła. Tytan pracy (motto książki to zdanie profesora: „Bóg nie lubi leniwych”), wbrew trudnemu startowi i kłodom rzucanym pod nogi dotarł na polskie i światowe szczyty. Twórca niezwykłych sukcesów Śląskiego Centrum. Geniusz, cudotwórca, dla pacjentów zrobiłby wszystko, dla współpracowników i podwładnych często bezwzględny i brutalny. Pracoholik z misją, spalał się w biegu. Jak pisze o książce Artur Domosławski: „Fascynujący portret wielowymiarowego człowieka, który ratował ludzkie życie i z którym życie na co dzień bywało drogą przez mękę. To także barwna i momentami przygnębiająca opowieść o glorii i nędzy polskiej medycyny i służby zdrowia.”
Piszą Watoła i Kortko: „Mistrz pierwszego wrażenia. Człowiek, który każdego potrafi zaczarować. (…) Teatralny, głośny, wybuchowy, roztrzepany, genialny, niesprawiedliwy, bezwzględny…”
Wyobrażam sobie, że czytelnicy będą mieli skrajnie różne opinie o profesorze Zembali. To zasługa autorów, bo napisali świetną biografię skomplikowanego bohatera.
Wydawnictwo Agora

