Francois-Regis Gaudry, „Paryż na talerzu”

Były Włochy i Francja, a teraz wkracza jego absolutna mość, czyli Paryż, trzeci tom monumentalnej serii kulinarno-kulturalnej stworzonej przez François-Régis Gaudry’ego, dziennikarza i krytyka kulinarnego.

Dla pasjonata jedzenia i kultury te książki to absolut, przepustki do raju. No, pomyślcie sami: kocham kryminały Georgesa Simenona o komisarzu Maigret, kocham jedzenie i komisarz też kocha jedzenie. Więc w Paryżu na talerzu dostaję rozkładówkę co jadał, gdzie jadał, jakie miejsca nadal istnieją, jakie zmieniły nazwę itp. itd. A takich rozkładówek, gęstych i konkretnych jak paryski flan, jest ponad dwieście (parę dla przykładu w komentarzach). O matulu, matulu, chcę jeść, chcę czytać, chcę jechać do Paryża, zaraz zwariuję.

I napiszę to, co o tomach włoskim i francuskim: ta książka jest totalem. Totalnym. Przekraczającym skalę świata książek kucharskich. Każda rozkładówka jest tak gęsta w wiedzę, informacje, ciekawostki i świetnie dobrane ilustracje, że w każdej innej książce zajęłyby pięć razy więcej miejsca. A tych rozkładówek jest kilkaset. Setki tematów, portretów, przepisów, produktów, infografik, adresów, pomysłów, cytatów, odniesień malarskich, muzycznych, filmowych, literackich, architektonicznych, czysty obłęd. Coś między encyklopedią, gawędą, szalonym leksykonem i książką kucharską. A w zasadzie wszystko w jednym. Jakby autorzy chcieli nam powiedzieć: załatwimy was naszą erudycją, smakiem i fantazją. Mnie załatwili.

Możecie z Paryżu na talerzu gotować, możecie przygotować się do wyprawy do Miasta Świateł, możecie czerpać anegdoty, które potem sprzedacie znajomym na kolacji, możecie poznać produkty i składniki, o których nigdy wcześniej nie słyszeliście.

A boską cegłę wspaniale spolszczyła Agnieszka Dywan.

Wydawnictwo Znak

Udostępnij:
7