Jeremy Clarkson, „Diddly Squat. Rok na farmie”

Śmiałem się do rozpuku i wściekałem, czytając Diddly Squat. Rok na farmie mojego ulubionego zgryźliwego dinozaura. Co do śmiechu – wiadomo: Clarkson w czystej, choć nieoczywistej postaci. Sarkazm poziom master, złośliwość, polityczna niepoprawność, celne szpile i obserwacje, zaskakujące porównania i absurdalne przenośnie. Arcymistrz trudnej, wbrew pozorom, sztuki felietonu.

Wściekałem się, bo kilka lat temu mój kumpel Remik, producent telewizyjny, zainspirowany moją neoficką fascynacją życiem na mazurskiej wsi, zaproponował, żebyśmy wspólnie zrobili dokumentalny serial telewizyjny. Dwanaście odcinków, każdy to skrót jednego miesiąca; w każdym z nich miejska fajtłapa Meller uczy się kolejnych elementów trudnej pracy na roli. Pory roku się zmieniają, pocieszny bohater zalicza wpadkę za wpadką, widzowie oglądają milionami. Nie miałem czasu albo wydawało mi się, że nie mam, więc szansa przepadła. Morał? Wykorzystujcie okazje, jakie przynoszą los i kumple.

Jakiż był mój ból, gdy jakiś czas później zobaczyłem na Amazonie kapitalny serial Clarksona o tym, jak postanowił sam zająć się 400-hektarową farmą, którą kupił wiele lat wcześniej. Cudeńko! Polecam serdecznie, a teraz mamy książkę z felietonami z tego pierwszego roku rolniczego Clarksona. „Byłem przekonany, że sobie poradzę. Ludzie uprawiają ziemię od dwunastu tysięcy lat, więc uznałem, że jest to coś, co zdążyło zapisać się w naszym DNA. Umieszczacie ziarno w glebie, zachodzą zjawiska pogodowe i wyrasta jedzenie. Prościzna.”

Oczywiście żadna prościzna – wszystko idzie nie tak, a my śmiejemy się co chwilę. Na Wyspach opowieści Clarksona szczególnie docenili rolnicy. Już pierwsza historia o tym, jak zamiast kupić normalny, dostosowany do realiów swojej ziemi traktor, sprawił sobie traktorowego potwora Lamborghini, jest iście clarksonową perełką. Cudownie wygrywa własny ośli upór i kompletną nieznajomość materii. A im dalej, tym lepiej. Dobrej zabawy, włościanie i mieszczuchy!

Przełożył Michał Jóźwiak.

Wydawnictwo Insignis

Udostępnij:
7