Mam dla Was mroczną, reportersko-historyczną lekturę o pamięci o krwawej i tragicznej przeszłości. Kto co pamięta? O czym zapomniał? Co wypiera? O czym nie chce pamiętać? Polecam: „Droga kości. Podróż śladami Gułagu” dwojga fińskich autorów, Ville Ropponena i Ville-Juhani Sutinena.
Autorzy odbyli mroczną podróż od Karelii po Kołymę, „przez znikający czas i niknącą przestrzeń” i w głąb sowieckiej historii, do największego na świecie i w historii ludzkości systemu obozów koncentracyjnych, w którym dziesiątki milionów niewolników zapewniały funkcjonowanie totalitarnego imperium. Ludzie, których dotknął „krach wszystkich pojęć”, jak pisała Nadieżda Mandelsztam. Choć system przestał istnieć, pozostały po nim blizny: materialne i psychiczne.
Finowie pokazują, że Gułag to nie tylko zagubione w tundrze obozy, ale i budynki w sercu Moskwy. Jak podkreśla w posłowiu znawca Rosji Marcin Łuniewski: „Już ta bliskość miejsc tak bardzo naznaczonych cierpieniem powinna wpływać na pamięć i psychikę Rosjan, ale czy tak rzeczywiście jest? Czy naród, który wydał takich łagrowych pisarzy jak Aleksander Sołżenicyn, Warłam Szałamow czy Jewgienija Ginzburg, pamięta o tym ogromnym cierpieniu? To właśnie próba odpowiedzi na to pytanie jest głównym celem fińskich dziennikarzy”.
I wychodzi na to, że pamięć niby jest, ale na lokalną, skromną skalę, tak po cichutku. Szersza perspektywa to ciszej nad tą trumną, takie były czasy, trudno dzisiaj oceniać, po co to komu, co to zmieni, nic nie jest czarno-białe, trzeba wyważyć racje, kraj się rozwijał, gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą, to była szkoła charakterów.
To rzecz o pamięci, polityce historycznej, kłamstwie, zapomnieniu i nielicznych, którzy walczą o tę pamięć. Jak członkowie stowarzyszenia Memoriał, które już po napisaniu książki, wkrótce po pełnoskalowym ataku na Ukrainę, zostało zmuszone do rozwiązania. To też opowieść o mrocznej ciągłości: od carskiej katorgi, przez Gułag po system przemocy putina i jego społeczną akceptację wynikającą między innymi z nieprzepracowanych traum przeszłości. Jak podsumowują autorzy, duch Gułagu wciąż unosi się nad Rosją.
Przełożyła Karolina Wojciechowska
Wydawnictwo ArtRage

