Brandon Mull, „Zakazana góra”

W zasadzie mógłbym ograniczyć moją rekomendację do zdania: Drodzy Rodzice, wjeżdża do księgarń pierwszy tom nowego cyklu Brandona Mulla, wiecie co robić.

I wszystko jasne. Czyje dziecię pochłonął świat „Baśnioboru”, „Smoczej straży” czy „Pozaświatowców”, ten wie, jak potrafi młodziaków zaczarować amerykański pisarz fantasy Brandon Mull. W tym wypadku jedyne pytanie brzmi: czy otwieracie portfel od razu i robicie dzieciakowi niespodziankę, czy czekacie na wrzask „Mamo! Tato! Jest nowa powieść, początek serii tego pana od »Baśnioboru«! Muszę, muszę, muszę! Kochacie mnie? Prawda, że kochacie?”

A więc mamy nowe uniwersum fantasy Brandona Mulla. Mityczny świat Anoranu, w którym każdy 14-latek wchodzi do świętej chaty, by związać się z duchowymi opiekunami. „Stowarzyszenie się z nimi miało w nieprzewidywany sposób zwiększyć naturalne zdolności uczniów.” Pozytywne – w przypadku wyboru Orędowników i mroczne – gdy postawi się na Przeklętych. Opiekunowie towarzyszą przez całe życie.

Czytelnik śledzi losy dwojga nastolatków: chłopca Mako i dziewczynki Arden. On chce zostać wojownikiem, ale jego ciało nie jest stworzone do walki, więc propozycja od Przeklętego jest naprawdę diabelska. Ona, obdarzona niezwykłą zdolnością wyczuwania kłamstw, zanurza się w mroczny świat przestępczy, by odnaleźć zaginioną przyjaciółkę. Przez przygodę autor stawia przed odbiorcami pytania o wartości, moralność, lojalność, zaufanie, tak jak powinno być w wartościowej literaturze dla dzieci.

Mull jest mistrzem tworzenia światów i młody czytelnik dostaje porywającą mieszankę fantasy, przygody, tajemnicy i intrygi. A że pierwszy tom ma 560 stron, to nic tylko zatapiać się w niezwykłym świecie. Wydawca sugeruje, że to lektura dla czytelników w przedziale 8–12 lat. Ja bym nawet przesunął nieco w górę, do 13, może i 14 lat, bo nowy cykl jest trochę poważniejszy i mroczniejszy od poprzednich.

I trzeba zaznaczyć, że „Zakazana góra” rozkręca się wolniej niż poprzednie pierwsze tomy Mulla. Dłuższa jest ekspozycja po wybuchowym intro. Ale jak już się zacznie jazda, to na całego.

Przełożył Rafał Lisowski

Wydawnictwo Wilga

Udostępnij:
7